Zapraszamy chętne osoby do współtworzenia naszego portalu! Chcesz się podzielić z innymi? Dodaj pracę.

Prezentacje maturalne

Prezentacje maturalne z Języka polskiego
Prezentacje maturalne » '“Cudzoziemka” Marii Kuncewiczowej jako powieść psychologiczna'

“Cudzoziemka” Marii Kuncewiczowej jako powieść psychologiczna

Przyroda, zestrojona z psychiką bohaterki, spowodowała przejście z jednego stanu psychicznego w drugi – od myśli o zabójstwie syna do zachwytu nad pięknem świata bez ludzi. Obraz przyrody rozrywa obłąkańcze myśli, przychodzi opamiętanie: “Jezus, Maria, toż ja chciałam syna zabić!”. Stany takie, bardzo częste u Róży, podobne są do snu, z którego przebudzenie możliwe jest tylko przez kontakt z rzeczywistością realną. W tych stanach, różniących się od snu zdrowego człowieka przede wszystkim znaczącym ładunkiem uczuciowym, większa jest gwałtowność, większe napięcie dramatyczne: śmiertelny lęk, rozpacz, wściekłość, zachwyt erotyczny doznawane są z niezwykłym patosem. Zarówno myśli o zabójstwie syna, jak o wykonaniu trudnego utworu muzycznego – oba przeżycia następują bardzo szybko po sobie – towarzyszy wyładowanie uczuciowe ogromnej siły.


Róża jest kobietą niezrównoważoną nerwowo i niedojrzałą duchowo na skutek zahamowania życia wewnętrznego, mimo prawidłowego rozwoju fizycznego. Dlatego też nie uświadamia sobie, w jakiej się znalazła sytuacji po zdradzie Michała, nie może też wydobyć się z psychicznej matni. Silne emocje o niezbyt klarownej treści powodują w bohaterce poczucie niepewności i beznadziejności. Przeżycia , zwłaszcza nieprzyjemne, usamodzielniają się, stają się tworami obcymi, ze skłonnością do izolacji w całym nurcie doznań psychicznych bohaterki. One właśnie najbardziej komplikują życie nieszczęśliwej kobiety, gdyż nie można ich odrzucić. Takim przeżyciem o wyraźnie przykrej treści była niespełniona, dopiero wzbierająca miłość do Michała. Jej kompleksy tworzą się poza świadomością, częściowe ich rozładowanie następuje tylko podczas ataków histerii o nieuświadomionych źródłach.


W życiu Róży kompleks Michała i kompleks muzyczny stają się nadrzędnym czynnikiem, od którego zależy model życia bohaterki oraz ocena i wartościowanie rzeczywistości – ludzi i zdarzeń. Nic też dziwnego, że rzeczywistość deformuje się, wykrzywia, wypacza. Obraz jej przyjmowany przez świadomość bohaterki jest jednostronny, ubogi i nasycony uprzedzeniami Róży, które stanowią podstawę jej nienawiści do świata. Dla niej rzeczywistość jest złą koniecznością, więc aby żyć trzeba znaleźć odpowiednią formę. Za najlepszą Róża uznała zerwanie ze światem. Wytworzyła się wokół niej pustka. Możliwość powrotu do świata istnieje, ale tylko pod warunkiem przezwyciężenia w sobie przeszłości. Przezwyciężenie to nastąpiło, ale tylko dzięki pomocy z zewnątrz (doktor Gerhard), choć łączność z otoczeniem i ze światem jest przebudzeniem z długiego snu – człowieka, “który urodził się i nie żył. Wcale!” Tak mówi matka do syna, usprawiedliwiając się i żałując jednocześnie w obliczu bliskiej śmierci utraconego życia.


Filozoficzna interpretacja Cudzoziemki prowadzi do sformułowań egzystencjonalnych, dotyczy wolności człowieka i jego stosunku do innych, poza nim istniejących bytów. J. P. Sartre pisze w Absolutnej wolności bytu, w książce Filozofia egzystencjonalna:
“[...] wolnym nazywamy poszczególny byt oddzielony z koniecznością, jako świadomość, od wszystkich innych, gdyż pozostają one w związku z nim o tyle tylko, o ile są dla niego, byt, który rozstrzyga o swojej przeszłości pod postacią tradycji w świetle swej przyszłości, zamiast zwyczajnie pozwolić, by przeszłość określiła jego teraźniejszość”.


W tym właśnie sposobie istnienia przeszłości tkwi cała tragedia życia Róży. Róża jest indywidualnością niezwykłą, wyrastającą znacznie ponad przeciętność i dlatego nie można jednoznacznie ocenić jej postępowania tylko na podstawie jej stosunku do świata.
Z odczucia własnej sytuacji społecznej, ze zgromadzonych w podświadomości urazów psychicznych, z niemożności realizacji własnego celu życiowego na skutek niesprzyjających warunków (niedouczenie w zakresie muzyki) – rodzi się w bohaterce potężny adlerowski kompleks niższości. Próba jego przezwyciężenia wyraża się nie tylko w chęci wyrównania swoich szans do poziomu innych ludzi, lecz także wyniesienia się ponad innych, ponad przeciętność, aby osiągnąć absolutną wyłączność przynajmniej we własnej grupie społecznej. Z takim właśnie przypadkiem mamy do czynienia w powieści o Róży Żabczyńskiej, zdradzanej w miłości, niedouczonej artystycznie skrzypaczce. Przeżywa ona świat przede wszystkim emocjonalnie, nie dopuszczając sobie żadnych reakcji rozumowych, które mogły przezwyciężyć i opanować ów irracjonalizm. Bolesny kompleks psychiczny powstały w młodości świadczy o wielkiej sile owego przeżycia, które stało się bezpośrednią przyczyną stanu neurotycznego. Adler powiada, że choćbyśmy chcieli, nie możemy zapomnieć pewnych przeżyć bolesnych, a innych znów nie możemy sobie przypomnieć.


Z jednej więc strony poczucie niższości, spowodowane życiowym niepowodzeniem, z drugiej próba przezwyciężenia kompleksu przez narzucanie własnej indywidualności otoczeniu. Róża żąda od niego , aby ją podziwiało, by schylało przed nią głowę, gdy w dążeniu do swych urojonych ideałów łamie normy życia społecznego. Jej postępowanie odznacza się dużą zmiennością. Bywa dumna i nieprzystępna, to znów pokorna i łagodna. Wtedy otoczenie, nawykłe do awanturniczego wręcz zachowania, staje się podejrzliwe.
Wszystkie dążenia bohaterki mają doprowadzić do wyrównania kontrastów w jej życiu, mają zrekompensować doznane klęski. Uczucia ambiwalentne, które się nieustannie ścierają w duszy tej kobiety, stały się przyczyną rozstroju nerwowego, zwłaszcza, że jej psychika nie była zbyt odporna. Walka jest dramatyczna, a skutek opłakany – przegrane życie, albo jeszcze inaczej, bliżej prawdy: przespane życie. Niezdolna do przystosowania się, Róża szuka ucieczki w stanach chorobowych, które mają asekurować ją przed rzeczywistością. Wszystko ją drażni i wszyscy ją denerwują. Mąż, jej zdaniem, jest obojętny w stosunku do niej: “nigdy nie widzi on tego we mnie, co jest najważniejsze”.
W sporze o los córki, którą nie interesuje się wcale, Róża decyduje, by Marta została śpiewaczką. Marta miała niejako pomścić krzywdę matki, rzucić sobie pod nogi ten hardy i niesprawiedliwy świat, który jej, Róży, przyjąć nie chciał i stawiał tyle oporów.
Róża pokazana została w roli matki, żony, teściowej – jakby z wielu stron, dla zaprezentowania coraz to nowych, innych cech charakteru. Ta wieloaspektowość postaci bohaterki, brutalne sondowanie jej psychiki pozwalają czytelnikowi szukającemu przyczyn wewnętrznego dramatu odkryć najgłębsze tajemnice duszy, o których nawet sama bohaterka nie wie.


Życie Róży ukształtowało się pod wpływem podświadomego dążenia do rewanżu za urojoną w gruncie rzeczy krzywdę egzaltowanej dziewczyny. Wytworzyły się w jej psychice określone uczucia, zaczęły działać siły prowadzące do czynów i gestów tragicznych. Te działania nie skierowane przeciw konkretnemu obiektowi powodują powstanie urojenia, że wszyscy są winni, cały świat, ludzie, Bóg, mężczyźni i kobiety.
Róża prowadzi życie podwójne: w sferze marzenia i rzeczywistości – z wyraźną dominacją marzenia. W marzeniu górę biorą owe “lepsze strony” natury Róży: dobroć, humanistyczne, wzniosłe, wysublimowane umiłowanie piękna. W marzeniu także realizuje się niezaspokojony popęd erotyczny.


Symbolem świata marzeń jest pieśń Schumanna Ich grolle nicht. W życiu realnym natomiast wyładowują się popędy agresywne w ich formie atawistycznej. Obsesyjny nawrót do tego samego ciągle epizodu własnej przeszłości jest środkiem samoudręki, szukaniem rozkoszy w cierpieniu, jest właśnie przejawem masochizmu. Taki charakter mają wszystkie marzenia Róży. Natomiast jej stosunek do otoczenia ma charakter wybitnie sadystyczny.


Sadyzm Róży ma swe źródło w popędzie seksualnym, który przybiera dwojaką postać: agresji lub chęci całkowitego poddania się. W psychice Róży, którą autorka nazywa “starym dzieckiem”, dojrzewającym do poziomu dorosłości na kilka godzin przed śmiercią, dokonało się przeniesienie stosunku uczuciowego do Michała na synów, zwłaszcza na Władysia, który miał samym tylko swoim istnieniem zlikwidować koszmar przeszłości.


Tragizm Róży polega na przymusowym trwaniu w starczym infantylizmie. Rehabilitacja w ostatnim dniu życia jest równoznaczna z rozgrzeszeniem. Róża żyła naprawdę tylko szesnaście lat i jeden dzień, właśnie ten ostatni, gdy już miała lat sześćdziesiąt.
Analiza psychologiczna tego charakteru ukazuje powikłania i komplikacje duszy z jednej i wszystkie zmarnowane możliwości, jakie w tej kobiecie tkwiły, z drugiej strony. Róża jest tragiczna na miarę postaci dramatu antycznego.

Jesteś tu: motyw kobiety

Strony: 1 2 3 4 5

Dodaj komentarz

Do góry